Umowa na wyłączność – współpraca warta świeczki

Opublikowany przez: Beata Fajkus
24 kwietnia 2013
Możliwość komentowania Umowa na wyłączność – współpraca warta świeczki została wyłączona
768 Views
umowa na wyłączność

Chcesz sprzedać nieruchomość? Świetnie. Uważaj jednak abyś nie popełnił jednego podstawowego błędu, który może odbić Ci się czkawką. Nie daj sobie wmówić, że podpisanie kilku umów pośrednictwa z agencjami nieruchomości zwiększy liczbę potencjalnych kupujących. Niestety wiele osób jest zdania, że skoro kilka osób będzie promowało jego nieruchomość, to sprzeda się ona nie tylko szybciej, ale i za dobrą cenę. Takie myślenie to pomyłka!

Nie daj wyprowadzić się na manowce

Podpisując umowę otwartą pośrednictwa z agentem, tak naprawdę tracisz tylko czas i… pieniądze. Od każdego biura pracującego na umowach otwartych usłyszysz z pewnością: – Będziemy współpracować z innymi biurami przy szukaniu klienta. Dzięki temu mamy większe możliwości znalezienia klienta, niż gdyby robiłby Pan to sam. Bujda na resorach! Przecież każdy pośrednik pracuje na swój własny interes.

Odpowiedz sobie na pytanie, od kogo zależy sukces sprzedaży Twojej nieruchomości, jeżeli podpisałeś umowę z kilkoma agencjami? Otwarta umowa nie wymusza na agencie żadnej odpowiedzialności. I w taki też sposób – z nikłym zaangażowaniem pośrednik podchodzi do sprzedaży. Dlaczego? W momencie podpisania umowy otwartej nie wie, czy jego konkurent nie negocjuje już warunków sprzedaży. Skoro więc nie tylko od niego zależy sukces sprzedaży, to pojawia się retoryczne pytanie, czy taki agent chociaż odrobinę się postara? Poświęca więc jak najmniej czasu i pieniędzy na Twoją ofertę.

Niechlujne ogłoszenia i zero planu marketingowego

Scenariusz wygląda zazwyczaj identycznie. Zdjęcia wnętrz są robione niechlujnie komórką, opis przygotowany z szablonu, a całość w niezgrabnej formie wrzucana jest na kilkadziesiąt portali ogłoszeniowych. Nie masz też co liczyć na porządną ekspozycję nieruchomości na sprzedaż. Stąd brak zadowalającego banera na budynku, ukrywanie adresu w ogłoszeniach, podsuwanie umowy kupującemu w zamian za przekazanie adresu nieruchomości. W końcu nie może narażać się na ryzyko, że dzięki tej promocji kupujący skontaktuje się z właścicielem za Twoimi plecami. Tylko zastanów się, jak skutecznie sprzedać nieruchomość, nie mogąc podać jej adresu?

Sam widzisz. Pośrednik nie wie, czy może aby inny pośrednik czy oferent nie podpisał już umowy przedwstępnej, więc nie chce się starać. Minimum środków i minimum zaangażowania, bo po co się starać, skoro nie ma pewności na wynagrodzenie. Tu potrzeba opracowania profesjonalnego planu marketingowego, aby sprzedać z zyskiem. Zawierając kilka umów otwartych pośrednictwa na pewno tego nie osiągniesz.

A teraz zastanów się jeszcze raz, czy warto podpisywać umowę otwartą. Nie szkoda Ci na to czasu?

Jeżeli zależy Ci na niezgodności ofert i dezorientacji klientów, to jak najbardziej warto. Wtedy masz pewność, że Twoja oferta będzie pojawiała się kilkakrotnie w tym samym miejscu. Sytuacja niemal idealna. Pozornie. Nie możesz przecież pozwolić sobie na rozbieżności w postaci różnych cen, brzydkich zdjęć czy niedbały opis. Kupujący, natrafiając na taki bałagan czuje się zdezorientowany i na pewno nie będzie chciał nawet zadzwonić i zapytać o szczegóły.

Najlepszym rozwiązaniem, aby mieszkanie nie straciło na swojej wartości, jest współpraca z agencją nieruchomości, które na wyłączność reprezentuje interesy sprzedającego.

Nie bój się umowy na wyłączność

Jeśli agent zaproponuje Ci umowę na wyłączność – nie rezygnuj od razu. Posłuchaj, jakie możesz osiągnąć korzyści.

Agencja nieruchomości pracująca na wyłączność nigdy nie pozwoli sobie na samodzielną sprzedaż. Najpierw jednak zrobi profesjonalne zdjęcia, prezentację wideo, a także plan nieruchomości. Później zadba o profesjonalny opis. To nie koniec. Na dodatek zaproponuje współpracę wszystkim lokalnym agencjom i zadba, żeby w każdym biurze oferta była jednakowa. Przyznaj, że kilkadziesiąt agencji szukających kupca, profesjonalne przygotowanych, mówiących tym samym językiem, to poważna broń wymierzona przeciwko innym, słabym ofertom z Twojej okolicy.

Agencja pracująca na wyłączność nie boi się, że ktoś ją uprzedzi. Motywując inne agencje do poszukiwań, podzieli się z nimi wynagrodzeniem. Dlatego może zaangażować czas i pieniądze, żeby oferta była wyjątkowa.

Przekonaj się. To działa!

Czytając te słowa, zastanawiasz się na pewno, jak będziesz mógł przekonać się o tym, że nie popełniłeś błędu. Wystarczy wejść na stronę internetową agencji pracującej na wyłączność i przekonać się, jak wyglądają ich oferty. Poproś o wzór umowy, która określa, co zrobi dla Ciebie ich agent. Szybko przekonasz się, że dzięki ekskluzywnej współpracy możesz więcej. Dostaniesz:

  • rzetelną analizę ceny nieruchomości,
  • obecność w poważnych portalach ogłoszeniowych,
  • wydruk banerów, ulotek,
  • ogłoszenia w gazetach,
  • profesjonalne zdjęcia,
  • home staging,
  • pozycjonowanie ogłoszeń w Google,
  • obecność w mediach społecznościowych,
  • pomoc w regulacjach stanów prawnych i kompletowaniu dokumenótw,
  • pomoc doradców kredytowych,
  • etc., etc….

Skoro jest tak, a nie inaczej, mówienie o umowie, że jest otwarta, to jedno wielkie nieporozumienie. Ta umowa bardzo ogranicza. Ale powiedzmy sobie szczerze, to nie wina pośredników, że taki charakter umowy wymusza minimalne działania…

Teraz z pewnością dostrzegasz dysproporcje działań agentów działających na umowach otwartych i umowach na wyłączność. Rada na zakończenie? Jeżeli pozjadałeś wszystkie rozumy i myślisz, że masz większą wiedzę od osób zajmujących się tym codziennie… OK! Spróbuj sprzedać sam. Jeżeli Twoja oferta zdezaktualizuje po kilku miesiącach – popełnij kolejny błąd i podpisz kilka umów otwartych. Kolejne nieudane kroki i kolejne miesiące bez sprzedaży. W tym czasie cena nieruchomości spada i spada… Czy naprawdę tego chcesz? Podpisując umowę na wyłączność nie ograniczasz pola swoich działań. Co więcej, wystawiasz ciężkie działa największej formy reklamy nieruchomości, jaka istnieje.

Polecamy także nasz artykuł Jak wybrać agenta nieruchomości

Komentarze

Beata Fajkus

Powiązane artykuły

25.04.2017

Opłata planistyczna – co to takiego ?

Zdarza się, iż właściciel / użytkownik wieczysty nieruchomości  zbywa nieruchomość i zostaje zobligowany do zapłaty na rzecz gminy jednorazowej opłaty...
CZYTAJ WIĘCEJ
14.02.2017

Sprzedaż odziedziczonego domu

Sprzedaż odziedziczonej nieruchomości Zdarza się, iż niespodziewanie – wyniku spadkobrania stajemy się właścicielem/współwłaścicielem nieruchomości, k...
CZYTAJ WIĘCEJ
28.01.2017

Brak dostępu do drogi publicznej

Służebność drogi koniecznej Zgodnie z art. 145 kodeksu cywilnego jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należącyc...
CZYTAJ WIĘCEJ